|
DO KIEDY WASZE DZIECI JEZDZILY W WÓZKACH? |
| Autor |
Wiadomość |
Limonka
Zakupoholiczka


Zaproszone osoby: 9
Dzieci: Nicolka i Laurka
Znak zodiaku:

Pomogła: 6 razy Wiek: 28 Dołączyła: 30 Kwi 2010 Posty: 5087 Skąd: Londyn
pounds 39676.00
|
Wysłany: Pon 08 Lis, 2010 11:25 DO KIEDY WASZE DZIECI JEZDZILY W WÓZKACH?
|
|
|
Kiedy Wasze dzieciaczki chcialy chodzic juz same? Nicoli sie odwidzialo i teraz chce tylko w wóżku.A jesli w lutym tez bedzie chciala tylko w wózku...jestem zalamana |
_________________

  |
|
|
|
|
Kama


Zaproszone osoby: 5
Dzieci: Adulek i Fifi
Znak zodiaku:

Nastrój:

Pomogła: 23 razy Wiek: 36 Dołączyła: 13 Lut 2009 Posty: 16946 Skąd: Londyn
pounds 130884.00
|
Wysłany: Pon 08 Lis, 2010 11:48
|
|
|
Limonka moje chlopaczki dosyc wczesnie przestali jezdzic w wozku... Adek mial poltora roku jak ostatni raz wsiadl do wozka, a Fifek od czerwca jechal moze z 10 razy w wozku... dla niego to kara...
| Limonka napisał/a: | | Nicoli sie odwidzialo i teraz chce tylko w wóżku |
Limonka moim zdaniem Nicola sie piesci w ten sposob... ale musisz brac pod uwage, ze w lutym bedziesz wozila juz druga dzidzie... wydaje mi sie, ze nie powinnas ulegac, tylko wszedzie na piechotke ja brac (no, chyba ze gdzies dalej od domu jazda autobusem lub metrem to lepiej zabierz wozek, bo bedziesz ja musiala pozniej na rekach nosic, a to gorsze... powinnas ja zaczac przyzwyczajac od niewielkich odleglosci i z dnia na dzien coraz dalej bez wozka wyruszac... kciukam, zeby jej sie spowrotem spodobal marsz |
_________________
Zdrowy rozsądek, to rzecz, której każdy potrzebuje, mało kto posiada, a nikt nie wie, że mu brakuje.
Piszę poprawnie po polsku.
Gość super ze jestes z nami |
|
|
|
|
Cassie
Podwojna Mummy

Dzieci: Casey & Liam
Znak zodiaku:

Nastrój:

Wiek: 34 Dołączyła: 29 Paź 2009 Posty: 439 Skąd: UK
pounds 2745.00
|
Wysłany: Pon 08 Lis, 2010 12:11
|
|
|
| U mnie dosyc dlugo bo do 3 lat i 8 miesiecy ale to dlatego, ze przedszkole i centrum jest dosyc daleko (okolo 25 minutek na piechote). Ale w koncu powiedzialam "nie" bo juz to troszke smiesznie to wygladalo szczegolnie, ze podwojne wozki sa troszke mniejsze. |
_________________
 |
|
|
|
|
Limonka
Zakupoholiczka


Zaproszone osoby: 9
Dzieci: Nicolka i Laurka
Znak zodiaku:

Pomogła: 6 razy Wiek: 28 Dołączyła: 30 Kwi 2010 Posty: 5087 Skąd: Londyn
pounds 39676.00
|
Wysłany: Pon 08 Lis, 2010 12:38
|
|
|
Ale u nas nawet na krótkich odcinkach jest problem Otworzyli u nas po drugiej stronie ulicy polski sklep, stwierdzilam ostatnio ze nie bede brac wozka bo aż smieszne zeby na taki odcinek go targac z góry, rozkladac, potem skladac eh.....a Nicolka wyszla za brame, doszla do ulicy istwierdzila ze nogi ja bola i nie bedzie szla dalej, chciala na rece, ale przeciez nie bede jej dzwigac I tak jest teraz co chwila |
_________________

  |
|
|
|
|
Cassie
Podwojna Mummy

Dzieci: Casey & Liam
Znak zodiaku:

Nastrój:

Wiek: 34 Dołączyła: 29 Paź 2009 Posty: 439 Skąd: UK
pounds 2745.00
|
Wysłany: Pon 08 Lis, 2010 12:42
|
|
|
| Limonka napisał/a: | | .....a Nicolka wyszla za brame, doszla do ulicy istwierdzila ze nogi ja bola i nie bedzie szla dalej, chciala na rece, ale przeciez nie bede jej dzwigac I tak jest teraz co chwila |
u nas tez tak bylo ale ja mowie jej zawsze, ze jest juz duza dziewczynka i do tego dosyc ciezka i nie bede jej brala na rece albo mowie jej, ze mnie tez bola nogi i to ona ma mnie niesc |
_________________
 |
|
|
|
|
nusia
double mummy


Zaproszone osoby: 3
Dzieci: mamisynek Olinek i Nadusia tatusia
Znak zodiaku:

Nastrój:

Pomogła: 18 razy Wiek: 29 Dołączyła: 19 Lut 2009 Posty: 9551 Skąd: Londyn
pounds 45510.00
|
Wysłany: Pon 08 Lis, 2010 16:01
|
|
|
Limonka, u mnie bylo to samo, Oli zasuwal na nozkach, a na wiosne mu sie odwidzialo i bylam przerazona, bo wozek pojedynczy byl dla nuski...ale odkad jest mala jakos tak naturalnie wychodzi, ze jak z mala to Oli na nozkach, jak ide z nim sama gdzies dalej to biore wozek, a jak z dwojka gdzies dalej to mala do "plecaka" jak to Oli mowi a Olinek w wozku i jakos to leci |
_________________
„Życie to sztuka wyciągania wystarczających wniosków z niewystarczających przesłanek”
Gość ...chcesz byc szczesliwa?? To badz!!! |
|
|
|
|
Mini


Zaproszone osoby: 3
Dzieci: dwoje...na razie ;)
Znak zodiaku:

Nastrój:

Pomogła: 41 razy Dołączyła: 13 Lut 2009 Posty: 20353 Skąd: UK
pounds 235761.00
|
Wysłany: Pon 08 Lis, 2010 21:42
|
|
|
mój Nati jeszcze jeździ, ale mi w to graj jak na razie |
_________________ Wiktoria
Nataniel
My
Wolę być niedoskonałą wersją samej siebie niż idealną kopią kogoś innego.
Racja jest jak dupa, każdy ma swoją
Nie należy mylić prawdy z opinią większości.
 |
|
|
|
|
rubin


Dzieci: 1
Znak zodiaku:

Pomogła: 8 razy Dołączyła: 07 Mar 2009 Posty: 4562 Skąd: Londyn
pounds 25730.00
|
Wysłany: Wto 09 Lis, 2010 10:38
|
|
|
| Mika jak skończyła roczek to już praktycznie bez wózka smigała |
_________________

 |
|
|
|
|
mirabelka77
zapracowana mamusia

Dzieci: Igusia i Nathanek
Znak zodiaku:

Nastrój:

Pomogła: 5 razy Wiek: 34 Dołączyła: 02 Mar 2009 Posty: 2877 Skąd: Londyn
pounds 22160.00
|
Wysłany: Wto 09 Lis, 2010 19:18
|
|
|
u nas odkad sie hulajnoga pojawila w domu,wozek poszedl w zapomnienie |
_________________
 |
|
|
|
|
_Ewa_
God bless the Queen

Dzieci: Conny and Danny ;)
Znak zodiaku:

Nastrój:

Pomogła: 5 razy Dołączyła: 03 Cze 2010 Posty: 2355 Skąd: uk
pounds 12686.00
|
Wysłany: Sro 10 Lis, 2010 19:01
|
|
|
u nas Konrad wczesnie z wózka wyskoczył, potem mu się odwidziało i jeździł do 3 rż. ale w Londynie nie raz Danny w chuście dyndał, a Konrad w wózku siedział, bo nogi go bolaly, a że odleglości u nas zawsze były duże do marszu, to jeszcze się przebujał trochę Koradzicho okazjonalnie |
_________________ ...Boże, użycz mi pogody ducha, abym pogodził się z tym, czego nie mogę zmienić, odwagi, abym zmieniał to, co mogę i mądrości, abym odróżniał jedno od drugiego.. |
|
|
|
|
beata :)
La mamma


Dzieci: Córeczka i synek :)
Znak zodiaku:

Nastrój:

Pomogła: 4 razy Wiek: 28 Dołączyła: 01 Kwi 2009 Posty: 8412 Skąd: Oxford
pounds 40468.00
|
Wysłany: Sro 10 Lis, 2010 21:26
|
|
|
Nooo moja też jeździ w wózku, ale najchętniej chodziła by pieszo, ale ja siły na to nie mam i cierpliwości więc dla wygody mojej jeździ |
_________________
Gość "Ważne jest, czy dobrze żyjesz, nie jak długo..." |
|
|
|
|
fragola


Dzieci: dwójeczka
Znak zodiaku:

Nastrój:

Dołączyła: 01 Paź 2010 Posty: 552 Skąd: Gloucestershire
pounds 5301.00
|
Wysłany: Pon 22 Lis, 2010 21:36
|
|
|
moja nie jeździ już w wózku ale stoi na buggy board |
_________________
 |
|
|
|
|
molly

Dzieci: Kacperek
Znak zodiaku:

Nastrój:

Dołączyła: 11 Lis 2010 Posty: 635 Skąd: londyn
pounds 4041.00
|
Wysłany: Wto 23 Lis, 2010 12:11
|
|
|
| niecałe 2 latka |
|
|
|
|
natasha
mama kura biegajaca

Dzieci: 1 corka
Znak zodiaku:

Dołączyła: 24 Kwi 2011 Posty: 148 Skąd: UK
pounds 1686.00
|
Wysłany: Sob 28 Maj, 2011 00:33
|
|
|
Mloda jezdzila w chuscie do roku, potem spacerowka dlugo, dlugoooooo.Ponad trzyletnia jeszcze wozilam, do przedszkola czy niani, parki i gory sama zaliczala . Juz dawno temu spacerowki sie pozbylismy, ja to bardziej odczulam niz moja Gwiazda |
_________________ always look on the bright side of life
Moim zdaniem wszystko zalezy li tylko i wylacznie od kadry. Bo jesli kadra jest klasy ekstra to zmobilizuje i dzieci gastarbeiterow do nauki jezyka, dzieci alkoholikow do wyrwania sie z piekla, a dzieciom ponadprzecietnym dorzuci dodatkowe zadania, zeby nie spoczywaly na laurach.
Long live JFK: ask not what your country can do for you—ask what you can do for your country.
To wezwanie sie nigdy nie zestarzeje i pozostanie aktualnym w kazdym kraju. |
|
|
|
|
aga

Dzieci: 1
Znak zodiaku:

Dołączyła: 26 Maj 2011 Posty: 2 Skąd: uk
pounds 61.00
|
Wysłany: Nie 29 Maj, 2011 20:42
|
|
|
| moja dalej w wozku jezdzi a bedzie miala 3 latka w lipcu. mysle ze to z mojego lenistwa bardziej, bo strasznie dlugo sie ciagnie jak mala sama idzie. |
_________________ aga |
|
|
|
|
|
|