|
Co wolno a czego nie wolno...? |
| Autor |
Wiadomość |
Mini


Zaproszone osoby: 3
Dzieci: dwoje...na razie ;)
Znak zodiaku:

Nastrój:

Pomogła: 41 razy Dołączyła: 13 Lut 2009 Posty: 20353 Skąd: UK
pounds 235761.00
|
Wysłany: Czw 28 Maj, 2009 01:31 Co wolno a czego nie wolno...?
|
|
|
wiadomo alkohol i fajki oraz inne używki nie wolno...ale np. są rzeczy o których się dowiedziałam tutaj że nie wolno...np. pasztetów... cały czas mi położna przypominała że nie mogę jeść pasztetu a ja go tak uwielbiam....i jadłam :**
jak powiedziałam o tym mojej ginekolog w Pl to zrobiła wielkie oczy... :szok:
z Coca-Cola też sa inne opinie....
więc komu wierzyć...i co można a czego nie wolno w ciąży ??? |
_________________ Wiktoria
Nataniel
My
Wolę być niedoskonałą wersją samej siebie niż idealną kopią kogoś innego.
Racja jest jak dupa, każdy ma swoją
Nie należy mylić prawdy z opinią większości.
 |
|
|
|
|
anusiak


Dzieci: Michaś
Znak zodiaku:

Pomogła: 24 razy Wiek: 31 Dołączyła: 21 Lut 2009 Posty: 7108 Skąd: Notts
pounds 37339.00
|
|
|
|
|
Kama


Zaproszone osoby: 5
Dzieci: Adulek i Fifi
Znak zodiaku:

Nastrój:

Pomogła: 23 razy Wiek: 36 Dołączyła: 13 Lut 2009 Posty: 16946 Skąd: Londyn
pounds 130884.00
|
Wysłany: Czw 28 Maj, 2009 08:11
|
|
|
| anusiak napisał/a: | | ....i banan :smiles: . |
Anusiak a mi lekarz GP kazal jesc duzo bananow jak bylam z Adasiem w ciazy, bo dzieki nim nie bede miala skurczy lydek.... no i faktycznie jadlam po 4-6 dziennie i z ciaza bylo wszystko ok, a ja pozegnalam sie ze skurczami lydek |
_________________
Zdrowy rozsądek, to rzecz, której każdy potrzebuje, mało kto posiada, a nikt nie wie, że mu brakuje.
Piszę poprawnie po polsku.
Gość super ze jestes z nami |
|
|
|
|
ania

Dzieci: Dwa urwisy
Znak zodiaku:

Pomogła: 44 razy Wiek: 33 Dołączyła: 06 Mar 2009 Posty: 6187 Skąd: Leicestershire
pounds 69505.00
|
Wysłany: Czw 28 Maj, 2009 08:30
|
|
|
| Domi a mi lekarz ginekolog w Pl tez powiedzial ze pasztetow i serow plesniowych nie wiec to chyba prawda ze nie mozna o bananach i ananasie to slyszalam i nawet banany na porodowce mi kazali jesc a o reszcie to nawet nie slyszalam z cola to jest tak ze ona tak czy siak szkodliwa jest wiec w ciazy tymbardziej |
|
|
|
|
jania [Usunięty]
pounds 100.00
|
Wysłany: Czw 28 Maj, 2009 08:40
|
|
|
ja nie jadlam tylko pasztetow i serkow plesniowych a reszte wpierdzielalam jak popadnie i co??zyjemy <D dzieci sa okazami zdrowia (odpukac) i wogole wszystko ok a co do coli to w ciazy z Masia mialam taki na nia apetyt ze pilam litrami i wszystko ok jest za to z Olciem nie moglam patrzec na cole <D |
|
|
|
|
sajgonka
mama Oliwki

Dołączyła: 16 Kwi 2009 Posty: 730 Skąd: UK
pounds 110.00
|
Wysłany: Czw 28 Maj, 2009 08:48
|
|
|
o pasztetach to nie slyszalam :szok: ja jadlam pasztety i wszystko jest ok. Serow plesniowych nie jadlam coli tez nie pilam jak rowniez kawy aaaa i nie jadlam surowego miesa ale z tym akurat nie mialam problemu bo i tak nie lubie :ble: Moja ciezarna znajoma byla w PL u lekarza i ten jej powiedzial ze nie powinna jesc jogurtow nie wiem dlaczego ja bedac w ciazy jadlam bardzo duzo jogurtow i nic mi nie bylo |
_________________
Gość....
 |
|
|
|
|
beata :)
La mamma


Dzieci: Córeczka i synek :)
Znak zodiaku:

Nastrój:

Pomogła: 4 razy Wiek: 28 Dołączyła: 01 Kwi 2009 Posty: 8412 Skąd: Oxford
pounds 40468.00
|
Wysłany: Czw 28 Maj, 2009 12:22
|
|
|
co lekarz to inna opinia, mnie doktorka powiedziala, zebym jadla wszystko na co mam ochote, no oprucz gazowanych napoi... ale ser i pasztet jadlam, banany jadlam pomagaly na skurcze lydek.... i Pysia jest okazem zdrowia.... <D
a tak wlasciwie co ma pasztet do ciazy???
no jeszcze mi mowila, zebym unikala slodyczy, bo to tylko puste kalorie po ktorych sie tylko tyje, a zadnych skladnikow odzywczych dla dziecka nie maja... ja i tak malo slodyczy jadlam, nie mialam ochoty... |
_________________
Gość "Ważne jest, czy dobrze żyjesz, nie jak długo..." |
| |
|
|
|
|
ania

Dzieci: Dwa urwisy
Znak zodiaku:

Pomogła: 44 razy Wiek: 33 Dołączyła: 06 Mar 2009 Posty: 6187 Skąd: Leicestershire
pounds 69505.00
|
Wysłany: Czw 28 Maj, 2009 15:04
|
|
|
beata napisał/a: | | a tak wlasciwie co ma pasztet do ciazy??? | a to ze moze miec Listerie tak jak sery plesniowe w ciazy jest wieksze ryzyko jej zarazeniem co w poczatkowych miesaicach ciazy prowadzi do poronienia a w pozniejszych do urodzenia martwego plodu albo bardzo uszkodzonego |
|
|
|
|
anusiak


Dzieci: Michaś
Znak zodiaku:

Pomogła: 24 razy Wiek: 31 Dołączyła: 21 Lut 2009 Posty: 7108 Skąd: Notts
pounds 37339.00
|
|
|
|
|
Mini


Zaproszone osoby: 3
Dzieci: dwoje...na razie ;)
Znak zodiaku:

Nastrój:

Pomogła: 41 razy Dołączyła: 13 Lut 2009 Posty: 20353 Skąd: UK
pounds 235761.00
|
Wysłany: Czw 28 Maj, 2009 17:58
|
|
|
wiecie jajek np. surowych to bym się bała jeść w ciąży to fakt i takowych nie jadłam, jajka myję przed rozbiciem skorupki, ...salmonella się zabija we wrzątku...więc jajek sobie nie ograniczałam... <D
pasztet lubię tylko drobiowy polski...i nigdy mi nic od niego nie było...
ale powiem wam że 10 lat temu nie było takich obostrzeń co do jedzenia....trąbili tylko o używkach typu papierosy, alkohol, narkotyki i leki....ale żeby o jedzeniu...kto kiedys pomyslał o ananasie że go jeść nie wolno czy bananów... :szok: nic nikt nie mówił o serach pleśniowych, o pasztetach...
o coli to nie tylko ciężarnym trąbią...to najlepszy odrdzewiacz...
już niedługo każą zamykać ciężarne w kopule z czystym powietrzem na 9 miesięcy...bo przecież powietrze też mamy zatrute... 8<
a ja pomimo zakazów...jadłam wszystko...i nawet popalałam, bo tak mnie ciągnęło że mogłabym kiepy zbierać po ulicy i wyjadać z popielniczki, tak mnie ciągnęło...mi to wręcz smakowało... 8< |
_________________ Wiktoria
Nataniel
My
Wolę być niedoskonałą wersją samej siebie niż idealną kopią kogoś innego.
Racja jest jak dupa, każdy ma swoją
Nie należy mylić prawdy z opinią większości.
 |
|
|
|
|
beata :)
La mamma


Dzieci: Córeczka i synek :)
Znak zodiaku:

Nastrój:

Pomogła: 4 razy Wiek: 28 Dołączyła: 01 Kwi 2009 Posty: 8412 Skąd: Oxford
pounds 40468.00
|
Wysłany: Pią 29 Maj, 2009 22:46
|
|
|
dokladnie Domi, ja to wszystko wcinalam i nie patrzylam na nic... bo to czasami przesada z tymi dietami i zakazami... |
_________________
Gość "Ważne jest, czy dobrze żyjesz, nie jak długo..." |
|
|
|
|
Justyś
super mamcia ;)


Dzieci: Alex i Olivia
Znak zodiaku:

Nastrój:

Pomogła: 9 razy Wiek: 32 Dołączyła: 25 Lut 2009 Posty: 6955 Skąd: Leyland
pounds 25367.00
|
Wysłany: Sob 30 Maj, 2009 00:27
|
|
|
jakbym miala sie stosowac sie do wszystkiego co slysze to bym nic nie jadla bo wszystko na cos szkodzi 8< fakt ostroznosci nigdy za wiele ale nie do przesady |
_________________

 |
|
|
|
|
anika
mamuska z powerem


Zaproszone osoby: 4
Dzieci: oscar i lolcia ;)
Znak zodiaku:

Nastrój:

Pomogła: 2 razy Wiek: 28 Dołączyła: 21 Lut 2009 Posty: 5170 Skąd: manchester
pounds 19455.00
|
Wysłany: Nie 31 Maj, 2009 14:04
|
|
|
ja przestrzegalam diety i nie zaluje bo oski 3 miesiace spal jak aniolek [tylko te pn mial kolki po ciescie]
a kolezanka jadla wszystko i dziecko wylo calymi dniami i nocami, przeszla na mleko modyfikowane i dziecko przestalo plakac
wiec ja wieze ze dieta matki ma wplyw na zachowanie dziecka |
_________________
 |
|
|
|
|
Limonka
Zakupoholiczka


Zaproszone osoby: 9
Dzieci: Nicolka i Laurka
Znak zodiaku:

Pomogła: 6 razy Wiek: 28 Dołączyła: 30 Kwi 2010 Posty: 5087 Skąd: Londyn
pounds 39676.00
|
Wysłany: Nie 24 Paź, 2010 21:25
|
|
|
| anusiak napisał/a: | | śledzi nie wolno bo mają robaki | w pierwszej ciazy jadlam na potęge i teraz tez wcinam
| anusiak napisał/a: | | grzybów nie bo nie, | grzybki tez jadam
| anusiak napisał/a: | | malin nie bo powodują skurcze, podobnie ananas i banan :smiles: . | malin jak i sokow malinowych staram sie unikac choc calkiem niedawno bo w 3 miesiacu na chwilke sie zapomnialam i zjadlam 2 garstki malin
| Mini napisał/a: | | nie wolno...np. pasztetów... | sporadycznie ale tez wcianm, moze w pierwszej ciazy jadlam wiecej Serki plesniowe tez mi sie zdarzy sporadycznie zjesc.
A powiedzcie mi teraz czy powinno sie pic zielona herbate, nie jestem jakos zbytnio zwolennikiem zielonych herbat ale odkrylam jedna ze skorka grejpfruta i czesto sobie popijam |
_________________

  |
|
|
|
|
maya

Dzieci: 2 and counting;-)
Znak zodiaku:

Nastrój:

Pomogła: 3 razy Dołączyła: 19 Mar 2010 Posty: 135 Skąd: anglia
pounds 1831.00
|
Wysłany: Pon 25 Paź, 2010 07:44
|
|
|
moj maz wyczytal gdzies ze wlasnie zielonej herbaty nie powinno sie pic w ciazy i pilnowal zebym nie pila.ale on byl bardzo przewrazliwiony podczas ciazy.nawet farbowac wlosow mi zabronil-bo sie toksyny przedostana do malenstwa.
ale podkreslam-moj malzonek byl bardzo przwrazliwiony podczas ciazy.
nie wiem czy ktoras wspominala o watrobce-nie zaleca sie jedzenia zwlaszcza w poczatkach ciazy ze wzgledu na zawrtosc witaminy A. musialam wiec zrezygnowac z tej przyjemnosci. |
|
|
|
|
|
|