|
 |
|  |
|

|
ciążowe przesądy |
| Autor |
Wiadomość |
Mini


Zaproszone osoby: 3
Dzieci: dwoje...na razie ;)
Znak zodiaku:

Nastrój:

Pomogła: 41 razy Dołączyła: 13 Lut 2009 Posty: 20353 Skąd: UK
pounds 235761.00
|
Wysłany: Sob 05 Mar, 2011 00:28
|
|
|
ale już nie dziś, nie chce mi się chociaż...pomyślę |
_________________ Wiktoria
Nataniel
My
Wolę być niedoskonałą wersją samej siebie niż idealną kopią kogoś innego.
Racja jest jak dupa, każdy ma swoją
Nie należy mylić prawdy z opinią większości.
 |
|
|
|
|
fragola


Dzieci: dwójeczka
Znak zodiaku:

Nastrój:

Dołączyła: 01 Paź 2010 Posty: 552 Skąd: Gloucestershire
pounds 5301.00
|
Wysłany: Pon 07 Mar, 2011 19:27
|
|
|
| rubin napisał/a: | _Ewa_, z uwagą przeczytałam twojego posta (osobiście jestem z tych co nie wierzą w przesądy) no i niestety nie przekonała mnie twoja wypowiedz w żaden sposób bym zmieniła swoje stanowisko do powyższego.Dziwne mi się wydaje,zauroczenie dziecka(czy kogo kogokolwiek) przypadkiem.Czyli idzie "baba" zaglada do wózka i nagle zaklęcie pada( bez świadomości tej czarownicy).Mogłabym uwierzyć( optymalnie ) w to ,ze ta sama jędza siedzi z laleczką voodoo i czaruje i moze jej sie udać...chociaż bardzo dalekie jest to mojemu rozumowi ;)Całkowicie jednak nie do przyjecia jest to ,ze mozna oskarzyc kogos o jakieś czarnoksięstwo tylko dlatego,ze na jego widok dziecko płacze Przypomina mi się jak moj kuzyn przynajmniej przez 2- 3 lata wył na widok mojej mamy i co mam twierdzić ,ze go zauroczyła..bezsensu dla mnie to jest totalnie
co do czarnej magii tu mam pewien respekt ale mimo wszystko nie wierze...może kiedys mnie "cooś" przekona
co do wypowiedzi fragoli nie odczułam tego jakbym miała na celu obrażenie kogoś swoją wypowiedzią, broni swojego poglądu tak samo jak ty
wracając do tematu
nowy przesąd mi sie wymyślił :
nie wolno dawać kwiatów kobiecie w ciąży bo dziecko bedzie miało alergię na pyłki |
mnie absolutnie nie przekonuje żadna z wyższych wypowiedzi ale przynajmniej posmiałam się troszkę
nie zmienie swojego zdania i bede go bronic hehe humor mi sie od razu poprawił |
_________________
 |
|
|
|
|
anka
anka

Dzieci: Anastazja
Znak zodiaku:

Wiek: 30 Dołączyła: 27 Lis 2011 Posty: 490 Skąd: londyn
pounds 3466.00
|
Wysłany: Nie 08 Sty, 2012 10:51
|
|
|
*nie wolno glaskac ciezarnej po brzuchu-bo sie zajdzie w niechciana ciaze ja troszke wierze w zabobony i czerwona kokardke mialam przy wozku.kiedys mojej kuzynki syn tak plakal ze az lekarza wezwali i stwierdzil ze mu nic nie jest i pojechali po nasza babcie i zamknela sie z nim w pokoju cos tam nad nim poszeptala i zaraz przestal plakac.Kwiaty tez mozna zauroczyc.Moj brat mial kiedys duzo ladnych kwiatow w pokoju i jak zaczol spotykac sie z obecna dziewczyna to mu zaczely usychac kwiaty bo ona strasznie nie lubi kwiatow i teraz ma moze z dwa kwiatki w domu |
|
|
|
|
Aleksandra23G


Dzieci: Victor
Znak zodiaku:

Nastrój:

Pomogła: 2 razy Wiek: 24 Dołączyła: 08 Paź 2011 Posty: 844 Skąd: harrow
pounds 6246.00
|
Wysłany: Nie 08 Sty, 2012 11:13
|
|
|
U mnie tez byla czerwona kokarda na wozku, ale takie jak naszyjnik na szyji nie wolno bo dziecko owiniete pepowina to u mnie sie nie sprawdzilo |
_________________
 |
|
|
|
|
Urszula


Dzieci: Izabela
Znak zodiaku:

Pomogła: 1 raz Wiek: 25 Dołączyła: 10 Lip 2011 Posty: 1164 Skąd: Skelmersdale
pounds 8591.00
|
Wysłany: Nie 08 Sty, 2012 12:12
|
|
|
Hmmm, a moja Izunia ma na pupci na pośladku ślad, tzw. myszkę... ani ja ani mąż czegoś takiego nie mamy, kilka razy w ciąży się przestraszyłam, bo w kuchni z dworu wchodziły takie duże pająki... tylko nie pamiętam żebym się łapała za tyłek...hmmm ale to znamię u Izuni daje do myślenia...
Poza tym jednym, też nie wierzę |
_________________
|
|
|
|
|
inna

Dzieci: dwoje
Znak zodiaku:

Nastrój:

Dołączyła: 27 Paź 2011 Posty: 278 Skąd: uk
pounds 1756.00
|
Wysłany: Pon 09 Sty, 2012 20:09
|
|
|
ja wierzę w uroki, bo sama jestem strasznie urokliwa - kiedyś moja jeszcze wtedy nie-teściowa tak na mnie krzywo spojrzała, że potem miałam taki ból głowy, że myślałam, że umrę, włącznie z mdłościami... babcia śp bardzo często uroki odczyniała na mnie, jak w dzieckiem byłam...i działało...
ale w zabobony ciążowe nie wierzę i czerwonych kokardek dzieciom do wózka nie wieszałam...ale wózek był czerwony, bo nie wiedzieliśmy czy chłopak czy dziewczyna będzie i kupiliśmy czerwony - uniwersalny...ale o przesądach wtedy nie myślałam |
_________________
 |
|
|
|
|
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
Template created by Minique
Copyright © 2009-2010 by mymamy.co.uk
|
|
 |
|
 |
|
|